„Wolnym można być tylko wtedy, gdy się tego chce”

Strona główna/Bez kategorii/„Wolnym można być tylko wtedy, gdy się tego chce”

„Wolnym można być tylko wtedy, gdy się tego chce”

Te słowa s. prof. Barbary Chyrowicz zapadną zapewne w pamięć uczestniczkom i uczestnikom VIII Nauczycielskich Spotkań z ks. Józefem Tischnerem, które odbyły się w dniach 11-13 stycznia w Łopusznej. Było o czym pomyśleć, było się czym ucieszyć, były też momenty, gdy w oku zakręciła się łezka. Gościem specjalnym spotkania była podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Joanna Berdzik.

Sale Ośrodka Wypoczynkowego „Natanael” pękały w szwach. Zgłosiło się przeszło 130 chętnych. Tematem spotkania było „Wychowanie w horyzoncie wolności i dobra”. Tak szeroko sformułowany temat pozwolił na podjęcie bardzo różnych zagadnień. W piątkowy wieczór odbyło się spotkanie z panią podsekretarz, które dotyczyło zmian w polityce edukacyjnej, przyznających szkołom większą autonomię. W sobotę s. Barbara Chyrowicz (w wykładzie zatytułowanym „Niechciana wolność”) zwróciła uwagę na sytuacje, w których chętnie rezygnujemy z wolności, równocześnie werbalnie jej się domagając. Swoje wystąpienie zakończyła, puszczając piosenkę „Wolność” w wykonaniu Marka Grechuty. „Miałem kiedyś taki pomysł, żeby ta piosenka była nowym hymnem Polski”, skomentował Wojciech Bonowicz. Następnie ks. Pawel Dančak ze Słowacji (w wykładzie „Dramatyczne relacje dobra i prawdy w kontekście filozoficznej refleksji nad wychowaniem”) omówił intuicje ks. Tischnera dotyczące formowania człowieka i jego postawy wobec świata. Po przerwie na kawę („Muszę zapisać w testamencie, że jak będę nieprzytomny, mają mi w szpitalu przez tę kapaczkę podawać kawu”, zażartował ks. Dančak) Wojciech Bonowicz przedstawił główne wątki eseju ks. Tischnera z 1998 roku zatytułowanego „Znicestwienie Polski”, pytając, czy opisany przez niego obraz podzielonej Polski był adekwatny i jest wciąż aktualny, a także otwierając dyskusję na temat uczenia patriotyzmu w szkole.
Sobotnie popołudnie wypełniły wystąpienia Michała Bardela – który w swoim wykładzie („Pułapki personalizmu”) zaproponował odmienne od klasycznego rozumienie osoby (czym sprowokował do polemiki s. Barbarę) – i Adama Workowskiego („Zaufanie jako fundament wychowania”), który zaczął od poruszającej deklaracji: „Coraz mniej jest we mnie ufności” i starał się wciągnąć słuchaczy w refleksję nad tym, czym ufność różni się od zaufania i jaką postawę powinniśmy kształtować jako nauczyciele. Część stricte konferencyjną w niedzielę rano zamknęło wystąpienie Sławomir Osińskiego poświęcone „Spotkaniu z uczniami w horyzoncie wolności” oraz pogadanka Stanisławy Trebuni-Staszel, której towarzyszył zespół „Regle” z Poronina, poświecona motywowi wolności w kulturze podhalańskiej.

Nie zabrakło oczywiście wydarzeń artystycznych. W piątek był to wieczór kolędowy, który poprowadziła Stanisława Trebunia-Staszel, a w którym prócz członków zespołu „Regle” wzięła też udział Muzyka im. ks. Józefa Tischnera z Łopusznej i członkowie zespołu „Łopuśnianie”. Można było posłuchać m.in. napisanych specjalnie na tę okazję wierszy Marii Stach (hitem wieczoru był utwór „Mammograf”) oraz poświęconych świętom Bożego Narodzenia utworów Stanisławy Szewczyk. W sobotę po Mszy świętej w intencji śp. Janiny Tischnerowej (w czasie której zbierano pieniądze dla Fundacji Kapucyni i Misje na kolejną studnię w Czadzie) repertuar kolędowy w kościółku w Łopusznej zaprezentował nowy skład kapeli „Wałasi” z Beskidu Śląskiego. Muzycy skupieni wokół Zbigniewa Wałacha koncertowali tego dnia do późnej nocy w Ośrodku „Natanael”, grając melodie nie tylko ze swego regionu, ale i z innych części Karpat, a także utwory jazzowe, muzykę klezmerską i motywy bałkańskie. Do zaśpiewania kilku pieśni dał się namówić ks. Pawel Dančak.

Pięknym zwieńczeniem spotkania w Łopusznej był występ młodych artystów z zespołu „Zawodowcy z Bachledówki”, skupiającego dzieci i młodzież z Zespołu Szkół Specjalnych w Czerwiennem. Zespołem kieruje Maria Michalik, bratanica ks. Tischnera. Spektakl „Janosik” był gorąco oklaskiwany zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu – ale na oklaskach nie poprzestano. W ruch poszedł góralski kapelusz, do którego zbierano pieniądze, żeby niepełnosprawnym artystom ufundować… upragnioną pizzę. „Powiedziałem >>pizzę<<, a wyście dali na >>skrzypce<<”, podsumował zbiórkę Wojciech Bonowicz. Wyraźnie wzruszony Kazimierz Tischner dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania konferencji i zaprosił do przyjazdu za rok. Ale czy w Łopusznej wystarczy kwater?
Organizatorami spotkania byli Stowarzyszenie „Drogami Tischnera”, Instytut Myśli Józefa Tischnera oraz Instytut Obywatelski.

Zdjęcia Piotr Fajfer

2013-01-16T07:56:00+00:00 16 stycznia 2013|Bez kategorii|