Alfabet Tischnera (2) – Człowiek

Strona główna/Bez kategorii/Alfabet Tischnera (2) – Człowiek

Alfabet Tischnera (2) – Człowiek

Człowiek jest takim drzewem, które czuje w sobie dobro i dlatego nie chce złych owoców rodzić. (Myślenie według wartości)

Człowiek jest istotą, która zmartwychwstaje. Zmartwychwstaje nie tylko na końcu życia, ale zmartwychwstaje także w ciągu całego swojego życia. Zmartwychwstawanie towarzyszy człowiekowi co dzień, co godzina. Człowiek zawsze zmartwychwstaje z prochów, z popiołów, budzi się do nowego życia. Budząc się do nowego życia, przybliża to Zmartwychwstanie, którym kiedyś, przed wiekami, poprzedzając człowieka, zmartwychwstał Chrystus. (Wiara ze słuchania)

W przypowieści o pannach mądrych i niemądrych jest wskazówka – i jest ostrzeżenie. Niedobrze jest, jeżeli idzie człowiek przez życie, nie mając w ręku światła. Oblubieniec przejdzie obok nie zauważony. Ale jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy ma światło, ale nie wie, na kogo z tym światłem ma czekać. (Wiara ze słuchania)

Dzisiejsi spadkobiercy Reformacji i Oświecenia są świadkami paradoksu: im bardziej problematyczna staje się „prawda”, im bardziej niejasne jej pojęcie, tym jaśniejszym blaskiem świeci ku nam idea „godności człowieka”. Wiele na to wskazuje, jakby „prawda” szła swoją drogą a „godność człowieka” swoją drogą. Nie jesteśmy pewni „prawdy”, ale jesteśmy pewni „godności”. (Ksiądz na manowcach)

Bardzo często zdarza się, że człowiekowi łatwiej przychodzi po­godzić się z Bogiem, niż pogodzić się z własnym życiem. Ludzie często prędzej i łatwiej wierzą Bo­gu, niż wierzą życiu. Zarazem jednak, kiedy się przyjrzeć nauczaniu Jezusa Chrystusa, to widać, że słowem, które najczęściej na Jego us­tach się pojawiało, było słowo „życie”. (…) Chrystus przyszedł nie tylko po to, ażeby pogodzić człowieka z Bogiem, ale także ażeby pogodzić człowieka z życiem. Życie człowieka jest darem Boga i nie można pogodzić się z Bogiem, nie godząc się zarazem z tym, co Bóg człowiekowi dał jako dar. (Wiara ze słuchania)

Człowiek chętnie opowiada o własnym nieszczęściu. Kiedyś zrobiłem takie doświadczenie: przychodzili do mnie rozmaici ludzie w ciągu jednego dnia i postanowiłem zapisywać, o czym będą ze mną rozmawiać. 90 procent rozmów to było wysłuchiwanie opowiadań o ich własnym nieszczęściu. Nie chcieli słyszeć o niczym więcej, w ogóle słuchać nie chcieli, opowiadali o swoich nieszczęściach. Nieszczęścia nie były zbyt wielkie, ot, takie zwyczajne, jak życie niesie: jakieś trudności z egzaminem, jakaś choroba, jakiś problem, szczególnie problem materialny. Ludzie opowiadają o własnych nieszczęściach, ale nie chcą słyszeć o nieszczęściach innych ludzi. Dlatego tak trudno im być dobrymi. (Wiara ze słuchania)

Człowiek tym się różni od innych istot na tej ziemi, że potrafi na zło odpowiedzieć dobrem. Tego nawet aniołowie nie potrafią, bo aniołowie nie doświadczają żadnego zła. A człowiek doświadcza zła. I może ze zła budować dobro. Może tworzyć dobro ze zła, które go dotyka. Na tym polega wielkość człowieka, na tym polega jego godność, jego twórczość. Człowiek nie potrafi z niczego stworzyć drzewa, kamieni, domów, ale potrafi zrobić większy cud: ze zła stworzyć dobro. (Wiara ze słuchania)

Istnienie człowieka to bezustanne uleganie jakiejś nadziei. Losem człowieka jest: dać się pokonać nadziei. Ginie ten, kto przestaje jej ulegać. (Świat ludzkiej nadziei)

2010-09-29T09:05:58+00:00 29 września 2010|Bez kategorii|