„Co Bóg miał na myśli?”
Taki tytuł nosi wywiad z językoznawcą Markiem Pielą zamieszczony w najnowszym numerze miesięcznika „Znak” (nr 9/2012). „Wielkie odkrycia archeologiczne, których dokonano w XIX i XX w., pomogły zrozumieć wiele wcześniej niejasnych lub błędnie interpretowanych fragmentów Biblii. Odkryto m.in. dużo tekstów w języku ugaryckim, bardzo podobnym do hebrajskiego biblijnego (...) Dzięki temu pewne wersety biblijne jesteśmy dziś w stanie tłumaczyć lepiej niż 100 lat temu”.
Tischner i Wawel – refleksja o komunizmie i solidarności
W nagranych za życia Tischnera wywiadach pojawiają się dwa wspomnienia związane z Wawelem. Pierwsze dotyczy lat 50., głębokiego komunizmu, okresu prześladowań Kościoła. Młodemu klerykowi Wawel wydaje się pusty i zimny. Drugie pochodzi z roku 1980: między grobami królów siedzą w ławkach przywódcy nowopowstałej „Solidarności”. W „Alfabecie Tischnera” nie ma hasła „Wawel”, są za to hasła „komunizm” i „solidarność”.
Rajd z Tischnerem
W dniach 27-29 września br. odbędzie się kolejny Rajd Rodziny Szkół Tischnerowskich przeznaczony dla uczniów szkół podstawowych. Gospodarzem spotkania będzie Zespół Szkół i Przedszkola im. ks. prof. J. Tischnera w Domosławicach. Jak zapewniają organizatorzy - pan Kazimierz Wojnicki i Tomasz Śmieszek – atrakcji nie zabraknie, zwłaszcza, że dolina Dunajca słynie ze szczególnego uroku właśnie jesienią.
„Bóg nosił go na ramionach”
Zmarły 31 sierpnia kard. Carlo Maria Martini to jedna z największych i najpiękniejszych postaci współczesnego Kościoła. Tuż po śmierci kardynała gazeta „Corriere della Sera” opublikowała jego wyznanie, że Kościół w Europie i bogatej Ameryce jest „zmęczony”, że jako instytucja jest dziś „200 lat do tyłu” i „wymaga radykalnej przemiany”. W najnowszym „Tygodniku Powszechnym” (nr 37/2012) znajdziemy blok materiałów poświęconych temu nietuzinkowemu hierarsze.
Tischner o spotkaniu
Spotkanie to jedna z głównych kategorii w myśleniu i nauczaniu Tischnera. „Spotkanie to najgłębsze i najbardziej bogate z doświadczeń, jakie człowiek może w swoim życiu przeżyć”, mówił w jednym z kazań starosądeckich. „Kto nie spotkał na swojej drodze człowieka, ten, można powiedzieć, zmarnował swoje życie”. Informując o premierze „Alfabetu Tischnera”, zapraszamy do refleksji nad tym, co ten wybitny filozof miał do powiedzenia na temat spotkania.
„Pisma wybrane” Jacka Woźniakowskiego
6 tomów, ponad 2500 stron druku, ponad 200 tekstów! Od rozpraw i artykułów poświęconych historii sztuki i historii gór w sztuce, przez publicystykę polityczną, społeczną i kościelną, po wspomnienia dotyczące rodziny i przyjaciół. Lektura obowiązkowa dla miłośników eseju, wielbicieli dobrego stylu i wszystkich, którzy interesują się historią i ideami przyświecającymi środowisku „tygodnikowo-znakowemu”.
Tischner – Heglem naszych czasów
Z okazji ukazania się „Alfabetu Tischnera” Wydawnictwo Znak przygotowało krótkie filmiki poświęcone jego osobie i tej właśnie książce. W pierwszym z nich Wojciech Bonowicz, redaktor „Alfabetu”, opowiada o różnych zaangażowaniach ks. Tischnera i o tym, co je spajało.
O „Alfabecie Tischnera” w Radiu Kraków
W czwartek 6 września tych naszych czytelników, którzy odbierają Radio Kraków Małopolska, zachęcamy do wysłuchania audycji Anny Łoś z cyklu „Koło kultury”. Gościem audycji będzie Wojciech Bonowicz, redaktor książki „Alfabet Tischnera”. Początek o g. 21.
6 września – premiera „Alfabetu Tischnera”
Zwykle nowości tischnerowskie pojawiają się wiosną. Tym razem Znak proponuje jednak spotkanie z ks. Tischnerem jesienią. Dodajmy od razu – spotkanie z Tischnerem znanym i nieznanym. Na „Alfabet Tischnera” składają się bowiem zarówno fragmenty jego książek, jak i rozproszonych pism i wypowiedzi. Wszystko w przystępnym opracowaniu Wojciecha Bonowicza.
Nawet Tischner nie dałby rady
„Nawet gdyby twarzą Kościoła w Polsce został nowy ks. Tischner, nic nie zatrzyma postępów laicyzacji”, pisze w najnowszej „Polityce” (nr 35/2012) Adam Szostkiewicz. W artykule zatytułowanym „Cienie w nawie” wskazuje na procesy sprzyjające odchodzeniu wiernych od Kościoła. Jego konkluzja brzmi: „coraz częściej będziemy mieli do czynienia z katolicyzmem bezobjawowym”.