Rajd z Tischnerem
W dniach 27-29 września br. odbędzie się kolejny Rajd Rodziny Szkół Tischnerowskich przeznaczony dla uczniów szkół podstawowych. Gospodarzem spotkania będzie Zespół Szkół i Przedszkola im. ks. prof. J. Tischnera w Domosławicach. Jak zapewniają organizatorzy - pan Kazimierz Wojnicki i Tomasz Śmieszek – atrakcji nie zabraknie, zwłaszcza, że dolina Dunajca słynie ze szczególnego uroku właśnie jesienią.
„Bóg nosił go na ramionach”
Zmarły 31 sierpnia kard. Carlo Maria Martini to jedna z największych i najpiękniejszych postaci współczesnego Kościoła. Tuż po śmierci kardynała gazeta „Corriere della Sera” opublikowała jego wyznanie, że Kościół w Europie i bogatej Ameryce jest „zmęczony”, że jako instytucja jest dziś „200 lat do tyłu” i „wymaga radykalnej przemiany”. W najnowszym „Tygodniku Powszechnym” (nr 37/2012) znajdziemy blok materiałów poświęconych temu nietuzinkowemu hierarsze.
Tischner o spotkaniu
Spotkanie to jedna z głównych kategorii w myśleniu i nauczaniu Tischnera. „Spotkanie to najgłębsze i najbardziej bogate z doświadczeń, jakie człowiek może w swoim życiu przeżyć”, mówił w jednym z kazań starosądeckich. „Kto nie spotkał na swojej drodze człowieka, ten, można powiedzieć, zmarnował swoje życie”. Informując o premierze „Alfabetu Tischnera”, zapraszamy do refleksji nad tym, co ten wybitny filozof miał do powiedzenia na temat spotkania.
„Pisma wybrane” Jacka Woźniakowskiego
6 tomów, ponad 2500 stron druku, ponad 200 tekstów! Od rozpraw i artykułów poświęconych historii sztuki i historii gór w sztuce, przez publicystykę polityczną, społeczną i kościelną, po wspomnienia dotyczące rodziny i przyjaciół. Lektura obowiązkowa dla miłośników eseju, wielbicieli dobrego stylu i wszystkich, którzy interesują się historią i ideami przyświecającymi środowisku „tygodnikowo-znakowemu”.
Tischner – Heglem naszych czasów
Z okazji ukazania się „Alfabetu Tischnera” Wydawnictwo Znak przygotowało krótkie filmiki poświęcone jego osobie i tej właśnie książce. W pierwszym z nich Wojciech Bonowicz, redaktor „Alfabetu”, opowiada o różnych zaangażowaniach ks. Tischnera i o tym, co je spajało.
O „Alfabecie Tischnera” w Radiu Kraków
W czwartek 6 września tych naszych czytelników, którzy odbierają Radio Kraków Małopolska, zachęcamy do wysłuchania audycji Anny Łoś z cyklu „Koło kultury”. Gościem audycji będzie Wojciech Bonowicz, redaktor książki „Alfabet Tischnera”. Początek o g. 21.
6 września – premiera „Alfabetu Tischnera”
Zwykle nowości tischnerowskie pojawiają się wiosną. Tym razem Znak proponuje jednak spotkanie z ks. Tischnerem jesienią. Dodajmy od razu – spotkanie z Tischnerem znanym i nieznanym. Na „Alfabet Tischnera” składają się bowiem zarówno fragmenty jego książek, jak i rozproszonych pism i wypowiedzi. Wszystko w przystępnym opracowaniu Wojciecha Bonowicza.
Nawet Tischner nie dałby rady
„Nawet gdyby twarzą Kościoła w Polsce został nowy ks. Tischner, nic nie zatrzyma postępów laicyzacji”, pisze w najnowszej „Polityce” (nr 35/2012) Adam Szostkiewicz. W artykule zatytułowanym „Cienie w nawie” wskazuje na procesy sprzyjające odchodzeniu wiernych od Kościoła. Jego konkluzja brzmi: „coraz częściej będziemy mieli do czynienia z katolicyzmem bezobjawowym”.
Tischner do przemyślenia: „Uczestniczyć w niepokoju świata”
Podczas tegorocznych wakacji przypominamy różne znane i mniej znane teksty ks. Tischnera, aby zachęcić do refleksji nad tym, co miał nam do powiedzenia. Tym razem przypominamy jego krótką refleksję napisaną w 1995 roku z okazji 30-lecia zakończenia Soboru Watykańskiego II. W tym roku przypada 50. rocznica zwołania Soboru – warto włączyć do obecnych rozważań nad tym wielkim wydarzeniem głos Tischnera sprzed lat siedemnastu.
O. Jan A. Kłoczowski o Kierkegaardzie
„Wyzwanie dla teologów” – taki tytuł nosi krótki szkic o. Jana A. Kłoczowskiego OP zamieszczony w ostatnim „Znaku” (nr 7-8/2012). Jest to wprowadzenie do opublikowanego w tym samym numerze fragmentu jednej z prac Kierkegaarda poświęconych religii. Chrześcijaństwo, referuje myśl duńskiego filozofa o. Kłoczowski, „musi na nowo odkryć swoje żywe korzenie. Problem polega na wewnętrznej martwocie chrześcijan, dla których samo chrześcijaństwo stało się bezdusznym uczestnictwem w społecznym układzie, swoistą postacią oportunizmu i lenistwa”.