„Wzniesienie się na poziom autentycznej miłości jest rzeczą trudną, a tu wymagana jest nawet miłość nieprzyjaciół. Spróbujmy zastosować na początek program minimum: starajmy się eliminować to, co jest przeciwieństwem miłości, co ją zabija: nienawiść, obojętność, złośliwość, nietolerancja… Ale także to, co jest źródłem braku miłości: głupota, zła wola, resentyment, zawiść…” Publikujemy krótką refleksję filozofa Władysława Stróżewskiego, laureata Nagrody Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera, która ukazała się na łamach grudniowego „Znaku”.