12 marca przypada 95. rocznica urodzin ks. Józefa Tischnera. Z tej okazji Telewizja Polska wyemituje nowy film dokumentalny poświęcony jego osobie. Dokument zatytułowany „Tischner”, w reżyserii Tomasza Drozdowicza, będzie można zobaczyć w TVP1 o godz. 23.20. Dodatkowo film zostanie też pokazany w TVP Polonia 24 kwietnia o godz. 16 i 22.15.
Niespełna godzinny film powstał w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Twórcy filmu przeprowadzili nagrania z wieloma osobami pamiętającymi ks. Tischnera – od przywódcy „Solidarności” Lecha Wałęsy po przyjaciół Tischnera z Łopusznej. Przygotowano dwie wersje filmu – dłuższą i krótszą. Telewizja wyemituje tę krótszą, a dłuższa ma być niebawem dostępna na TVP VOD.
Na stronie internetowej telewizji film jest zapowiadany następująco: „Twórcy ukazują postać charyzmatyczną i niezależną, która, choć oddana Bogu i wierze, niejednokrotnie kwestionowała działania Kościoła. Tischner wybrał trudną drogę intelektualnego duszpasterstwa, zachęcając ludzi do świadomej wiary. Śmiało omawiał myśli Heideggera w kościele, a także jako pierwszy organizował msze dla dzieci, prowadząc z nimi rozmowy. Zamiast osądzać, wolał pomagać, nie przepadał też za spowiedzią. Jego prace były cenione przez europejskich naukowców, choć w Polsce często postrzegano go bardziej jako komentatora rzeczywistości niż filozofa. Mimo że Tischner nie był obecny na strajku w Gdańsku w 1980 roku, jego płomienne kazanie na Wawelu z tego czasu uczyniło go kapelanem „Solidarności”. Narodziła się z niego „Etyka solidarności”, ważny tekst w polskiej literaturze filozoficznej, w którym analizował etyczny wymiar ówczesnych wydarzeń. Wypowiedzą się osoby związane z ruchem, jak Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz, Władysław Frasyniuk czy Zbigniew Bujak, ale także lokalni działacze. Ich opowieści stanowią kontrapunkt w historii o filozofii i postawie etyczno-moralnej Tischnera. Niektórzy twierdzą, że mógł zostać Prymasem Polski lub filozofem na miarę Hegla czy Heideggera, ale nie spełnił się w żadnej z tych ról. Twórcy starają się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało”.