S. Małgorzata motywuje

Strona główna/Aktualności, Nagroda/S. Małgorzata motywuje

S. Małgorzata motywuje

„Odłóż książkę i zrób coś dobrego” – taki tytuł nosi najnowsza publikacja autorstwa s. Małgorzaty Chmielewskiej, przygotowana wspólnie z Błażejem Strzelczykiem i Piotrem Żyłką.

„Za każdym razem, gdy próbujemy pytać Siostrę o to, co tak naprawdę dzieje się podczas modlitwy, słyszymy: >>Idźcie i sprawdźcie sami<<”, piszą we wstępie współautorzy. „Zresztą zdanie: >>Idźcie i zróbcie<< – słyszymy od Siostry bardzo często. Przestańcie opowiadać, zastanawiać się, analizować, kalkulować. Nie przedstawiajcie wymówek, że nie macie czasu, że jesteście przepracowani i brak wam już sił. Idźcie i zróbcie. Bo za chwilę może być za późno. Róbcie, ale nie zapominajcie o tych trzech najważniejszych narzędziach przyzwoitego życia: modlitwie, poście i jałmużnie. Na tym polega wzięcie Ewangelii na serio. Bez półśrodków i kalkulacji”.

Książka podzielona jest na dwie części. W pierwszej, zatytułowanej „Sposób na dobre życie”, znalazł się zapis trzech rozmów z s. Małgorzatą, poświęconych kolejno właśnie modlitwie, postowi i jałmużnie. „Jeśli w kościele modlimy się o to, żeby >>głodni byli najedzeni<<, a później spotykamy żebraka, to jest on nam dany od Pana Boga. Postawiony na naszej drodze, dany po to, żebyśmy mogli wprowadzić naszą modlitwę w życie”, mówi m.in. przełożona polskiej Wspólnoty Chleb Życia. „Pamiętacie, jak Jezus rozmnożył chleb? Znacznie prościej byłoby, gdyby pstryknął palcami i nagle każdemu, kto tam z Nim był, pojawiłby się w dłoniach chleb. Ale nie! Jezus zatrudnił do tego apostołów. Oni musieli przynieść kosze. Albo kiedy Jezus przemienił wodę w wino na weselu. Słudzy musieli napełnić stągwie z wodą. Musieli coś zrobić. Musieli wykonać jakieś zadanie, żeby Jezus mógł zadziałać. (…) Jezus może wszystko. Ale chodzi o to, że On nas zaprasza do współpracy. Mówi do nas: zróbmy to razem. O to chodzi w tej mądrej zasadzie: >>Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, i działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie<< – dopiero spełnienie tych warunków może sprawić, że stanie się cud”.

W części drugiej – „Sposób na wspólnotę” – znalazły się z kolei rozważania s. Chmielewskiej poświęcone różnym aspektom wspólnotowego życia. Kolejne rozdziały noszą tytuły: „Spotkanie”, „Pojednanie”, „Wspólnota”, „Pod prąd”, „Nadzieja”, „Dobro”. Przy czym mówiąc o wspólnocie, laureatka Nagrody Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera ma na myśli rozmaite wspólnoty, do których należymy, w tym Kościół i naród. „Myślę, że nie wiemy, co znaczy ewangelizować”, mówi np. w rozdziale „Pod prąd”. I powołuje się na słowa Ewangelii: „Błogosławieni cisi…” „Ten, kto nie urąga, to w potocznym odbiorze głupek. W 2010 roku odbyła się beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki. Myślę, że bardzo mało wniosków wyciągnęliśmy z jego życia. Był człowiekiem, który nikomu nie urągał. Odważnie głosił, ale nigdy nie ubliżał tym, którzy myśleli inaczej. Walka o miłość, pokój i jedność nie może być toczona orężem i w zbroi, to stoi w sprzeczności z jej celem”.

 

Książkę można zamówić tutaj. Dochód ze sprzedaży wesprze Fundację Domy Wspólnoty Chleb Życia, pomagającą bezdomnym i bezrobotnym oraz matkom samotnie wychowującym dzieci.

2018-01-20T16:49:47+00:00 22 stycznia 2018|Aktualności, Nagroda|