Niebawem nowe książki

Strona główna/Bez kategorii/Niebawem nowe książki

Niebawem nowe książki

W ciągu najbliższych tygodni poprzedzających Dni Tischnerowskie pojawią się w księgarniach trzy nowe książki związane z osobą ks. Tischnera. Każda zaprezentuje go z nieco innej strony.
Na początku ukażą się dwa tomy „Rozmów w Castel Gandolfo”. Co dwa lata w trakcie letniego wypoczynku Jan Paweł II gościł w swojej rezydencji w Castel Gandolfo najwybitniejszych intelektualistów z całego świata i przysłuchiwał się ich rozmowom poświęconym najistotniejszym problemom współczesności. Organizatorem tych spotkań był Instytut Nauk o Człowieku w Wiedniu kierowany przez Krzysztofa Michalskiego i ks. Józefa Tischnera. Dyskutowano między innymi o wizji człowieka w nauce współczesnej, o kryzysie, o idei Europy, o społeczeństwie liberalnym, o „tożsamości w czasach zmiany”, o dziedzictwie oświecenia i o różnych koncepcjach czasu. Papież nazwał te spotkania „prawdziwym świętem ducha”. Jego gośćmi byli m.in. Ralf Dahrendorf, Hans-Georg Gadamer, Leszek Kołakowski, Emmanuel Lévinas, Bernard Lewis, Paul Ricoeur, Robert Spaemann i Charles Taylor.
Dwa obszerne tomy, w których zebrano owoce rozmów w Castel Gandolfo, pozwalają przyjrzeć się jednemu z najciekawszych aspektów pontyfikatu Jana Pawła II: są świadectwem jego intelektualnej ciekawości i otwartości, a jednocześnie zapisem interesujących dyskusji, które toczyły się w czasie, gdy kierował on Kościołem.
Tuż przed Dniami Tischerowskimi pojawi się książeczka ks. Tischnera „Rozmowy z dziećmi. Kazania niecodzienne”. Jest to dokument niezwykły: o mszach odprawianych przez Tischnera dla przedszkolaków w kościele Świętego Marka w Krakowie krążyły i krążą legendy. Do teraz uczestnicy mszy wspominają, że były to jedyne w swoim rodzaju wydarzenia. Mówiło się, że Tischner jest mistrzem kontaktu z dziećmi. Ale świadectw tej jego działalności nie było. Dopiero niedawno okazało się, że w archiwum brata księdza, Kazimierza Tischnera, zachowało się pięć kazań z tamtego czasu. Na potrzeby publikacji zostały one zredagowane przez Wojciecha Bonowicza tak, żeby były przystępne w lekturze, a jednocześnie oddawały ducha tamtych spotkań. Tischner dialoguje w nich z dziećmi o tym, czym jest Kościół, ile razy trzeba przebaczać, co się dzieje na ołtarzu w czasie mszy, i powoli, z humorem, wprowadza je w świat wielkich tajemnic chrześcijaństwa i najważniejszych ludzkich wartości. Prócz tego w książce znalazły się trzy opowiadania dla dzieci pod wspólnym tytułem „Wakacyjne odkrycia”, napisane przez Tischnera w 1975 roku.
Niemal równolegle pojawi się też nowa książka Wojciecha Bonowicza zatytułowana „Kapelusz na wodzie. Gawędy o księdzu Tischnerze” (fragment publikowaliśmy już na stronie).
Jest to specyficzny portret Tischnera: oglądanego przez pryzmat anegdot, których był bohaterem, żartów, które opowiadał, i jego własnych wspomnień. „Ta książka nie zastąpi biografii, nie jest też >>biografią light<<”, tłumaczy we wstępie autor. „Składa się z gawęd, układających się w dość luźną opowieść. Jej cel jest inny. Chcę w ten sposób odpowiedzieć na pytanie, które coraz częściej słyszę podczas spotkań: >>Na czym polegał fenomen księdza Tischnera? Co ludzi w nim fascynowało, pociągało?<<. Nieuchronnie pokazuję więc mojego bohatera od strony najbardziej atrakcyjnej, jasnej (chociaż nie omijając cieni), tej, która sprawiała, że był tak intrygujący i inspirujący. Kierowałem się jego zasadą: >>Po pierwsze  – nie nudzić<<. Dlatego anegdot i żartów jest tu bardzo dużo. Równocześnie starałem się, żeby (jak mawia jeden z moich przyjaciół) nie była to książka >>pozaumysłowa<<. Nie jest to jednak pełny portret Tischnera, jest to raczej zestaw elementów, które każdy może ułożyć po swojemu  – i uzupełnić”.
Pisząc „Kapelusz na wodzie”, Bonowicz sięgnął do nowych źródeł, z których nie korzystał w pracy nad wydana przed dziewięcioma laty biografią. „Mam nadzieję”, pisze, „że ta książka ma dobrą aurę, podobnie jak dobrą aurę miał jej bohater. I że będzie zachętą do bliższego z nim spotkania  – nie tylko dla tych, którzy go nie znali, ale i dla tych, którzy go pamiętają, przywołują, uznają za swój autorytet, lecz o jego słowach zapominają”.

2010-03-30T11:21:00+00:00 30 marca 2010|Bez kategorii|