„Katoliccy niewierzący”

Strona główna/Bez kategorii/„Katoliccy niewierzący”

„Katoliccy niewierzący”

„Badania pokazują, że w ciągu pięciu lat niemal trzykrotnie wzrósł w Polsce odsetek osób, które deklarują się jako bezwyznaniowcy, ateiści, agnostycy. Co to znaczy być niewierzącym w katolickim kraju?”, pyta w najnowszym „Znaku” (nr 701, październik 2013) Marta Duch-Dyngosz. Jej tekst jest kontynuacją dyskusji na temat ateizmu rozpoczętej w numerze 700-nym.

„Socjologowie powtarzają, że trudno jest cokolwiek mądrego powiedzieć o niewierze bez uwzględnienia wiary – najbliższej i najsilniej oddziaływującej w konkretnym miejscu i czasie. Dlatego w Polsce, pisząc, kim są niewierzący i w jakim stopniu niewiara jest fundamentem ich tożsamości, trzeba odnieść się do katolików – zdecydowanej i niesłabnącej większości w naszym kraju. Warto pamiętać, że ze względu na intymny charakter zjawiska o czyjejś niewierze wiemy wtedy, gdy ją ktoś zadeklaruje. Kim są zatem katoliccy niewierzący w Polsce?”, zastanawia się autorka.

W tekście znajdziemy zarówno dane statystyczne (w sierpniu 2005 r. na pytanie CBOS: „Jakiego jest Pan(i) wyznania religijnego?”,1,5% badanych odpowiedziało: „Jestem bezwyznaniowy, ateizm, agnostycyzm”, w styczniu 2012 r. zrobiło tak 4,2% osób, czyli niemal trzykrotnie więcej), jak rozmaite próby autodefinicji, podejmowane przez osoby określane tradycyjnie mianem „niewierzących”. Kolejne rozdziały artykułu poświęcone są m.in. zjawisku apostazji w Polsce i na świecie, tożsamości polskich ateistów, stosunkowi ogółu do ateistycznych „coming outów” czy próbom stworzenia rytuałów alternatywnych dla uroczystości o charakterze religijnym. Autorka zwraca uwagę, że bardzo zróżnicowana i skomplikowana rzeczywistość opisywana jest terminami nieadekwatnymi i przez to krzywdzącymi. „Nie mamy w Polsce słownika, aby opisać tożsamości składające się z wielu części – na pierwszy rzut oka do siebie nie pasujące. Nie ma miejsca na niuanse. Jest się albo katolikiem, albo ateistą”, konkluduje Marta Duch-Dyngosz. „Coraz więcej osób [jednak] nie znajduje siebie w starych etykietach. Możemy zacząć szukać nowych, ale wtedy trzeba będzie przyznać, że różnorodność i wieloznaczność istnieje”.

W najnowszym „Znaku” znaleźć też można m.in. interesujący blok „Kim dla Żydów jest Jezus?”, a w nim artykuł amerykańskiego historyka Johna Connelly`ego, będący krytyczną recenzją książki Pawła Lisickiego „Kto zabił Jezusa?”. Polecamy też esej wybitnego socjologa Richarda Sennetta „Humanizm”.
701. numer „Znaku” można zamówić tutaj.

2013-10-05T18:08:00+00:00 5 października 2013|Bez kategorii|