Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że w Polsce będzie trzeba przepraszać za „Solidarność”. Politycy wywodzący się z opozycji podzielili się na zwalczające się zaciekle obozy. Wzajemne oskarżenia, gesty pogardy i politycznego cynizmu – miało się wrażenie, że kolejnym pokoleniom solidarnościowe ideały jawić się będą jako dawno zamknięta przeszłość. Jeśli tak się nie stało, jeśli „Solidarność” i solidarność wciąż mogą znaczyć to, co znaczyły latem 1980 r., to jest to zasługa takich ludzi jak Henryka Krzywonos-Strycharska, tegoroczna laureatka Nagrody Znaku i Hestii im. ks. Józefa Tischnera w kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata”.