22.10.2010

Drogi Tischnera nie zarastają


Jesień to czas, kiedy szkoły noszące imię ks. Tischnera tradycyjnie wychodzą w góry. O pierwszym etapie X Rajdu Tischnerowskiego już informowaliśmy; dostaliśmy jednak relacje z dwóch kolejnych wypraw zorganizowanych na przełomie września i października. Pierwsza z nich została przygotowana przez Publiczne Gimnazjum nr 1 w Chrzanowie, druga – przez Zespół Szkół nr 2 w Krakowie. Drogi obu wypraw przecięły się w Łopusznej.

Oto relacja Wandy Potoczek z rajdu, który organizowało gimnazjum chrzanowskie:

„…w słońcu, w śniegu, w kroplach deszczu, w uśmiechu i w śpiewie”. Słowa hymnu Rodziny Szkół Tischnerowskich tym razem okazały się doskonałą ilustracją do trzydniowego X Jubileuszowego Rajdu Tischnerowskiego, którego organizatorem było Publiczne Gimnazjum nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. ks. prof. J. Tischnera w Chrzanowie.
30 września 2010 r. młodzież z sześciu szkół tischnerowskich spotkała się w Nowym Targu pod stacją GOPR na Kowańcu. Stamtąd stuosobowa grupa spowita mgłą i mżawką wyruszyła na Turbacz. Pory roku szybko się zmieniały i na szczycie można było podziwiać zimowe krajobrazy. W schronisku odprawiona została Msza święta, a po kolacji każda drużyna prezentowała swoją szkołę i środowisko. Wszystkich oczarowała grupa dziewcząt z Gimnazjum nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Woli, która wystąpiła w pięknych śląskich strojach ludowych i śpiewająco przedstawiła swój region i szkołę. Wieczorne posiady umilali państwo Janina i Kazimierz Tischnerowie.
W mroźny i śnieżny poranek 1 października cała ekipa wyruszyła w kierunku Przełęczy Knurowskiej. Bajkowy krajobraz z ośnieżonymi drzewami szybko zamienił się w „shrekowisko”, a dominującym żywiołem stało się błoto. Zdarzyło się wiele malowniczych ślizgów, upadków i taplań. Wreszcie po 4 godzinach wszyscy dotarli do pensjonatu „Szymanówka” w Ochotnicy Górnej. Tam odbyło się interesujące spotkanie z wójtem gminy Ochotnica Dolna, panem Kazimierzem Konopką, z państwem Barbarą i Marianem Tischnerami oraz dyrektorem Szkoły Podstawowej im. ks. prof. J. Tischnera w Ochotnicy Dolnej – Skrodne. Podczas wieczornych konkursów honorowym członkiem jury była pani Janina Tischnerowa. Tym razem wszystkie drużyny pokazywały swoje umiejętności plastyczne, literackie, aktorskie i fotograficzne. Przedstawiciele szkół mieli także okazję zmierzyć się z gwarą góralską i opowiedzieć tekst z „Historii filozofii po góralsku”. Po zakończeniu wszystkich konkurencji okazało się, że najlepsza była drużyna z Woli, drugie miejsce zajęły Domosławice, a trzecie – XXIII LO z Łodzi.
Sobotni poranek przywitał uczestników rajdu słońcem. Przemierzając trasę do Łopusznej, można było podziwiać jesiennie zabarwione drzewa, krzewy i polany. Zgrabnie pokonując górskie strumyki, wszyscy dotarli na ciepły żurek do pensjonatu „Natanael”.
W Zespole Szkół w Łopusznej spotkali się uczestnicy dwóch tras rajdowych. Uroczystość uświetnili przybyli na zakończenie goście. W pięknej nowej hali sportowej nastąpiło uroczyste podsumowanie rajdu, wręczono nagrody, odśpiewano hymn Rodziny Szkół Tischnerowskich, a na koniec ponad 200 osób ubranych w białe koszulki z napisem „Tischner.pl” udało się na pobliski cmentarz. Tam młodzież wpatrzona w grób swego Patrona pokazała, że potrafi się wyciszyć, zadumać i pomodlić.
To był udany rajd. Niech podsumowaniem będą również słowa hymnu: „Każdy dzień to nowi ludzie, nowi przyjaciele, aby wśród nas miłość rosła, nie potrzeba wiele”.


A to relacja Barbary Heksel z Zespołu Szkół nr 2 w Krakowie:

Kiedy oglądamy zdjęcia z poprzednich rajdów „Śladami księdza Tischnera” na wielu z nich możemy zobaczyć te same twarze. Może trochę poważniejsze i doroślejsze, ale na każdym zdjęciu uśmiechnięte. To znak, że ci, którzy choć raz ruszyli rajdowym szlakiem, chętnie wracają, aby znów poczuć atmosferę wspólnej wędrówki.
W tym roku rajd odbył się już po raz dziesiąty. Pierwszego dnia października dziesięć drużyn z Bochni, Krakowa, Limanowej, Mszany Górnej, Łopusznej, Trzemeśni, Wadowic Zakopanego i Żor spotkało się na parkingu hotelu „Natanael” w Łopusznej, aby stamtąd wyruszyć niebieskim szlakiem na najwyższy szczyt Gorców – Turbacz. Wędrówka po górach jesienią nie należy do łatwych, utrudniały ją mgła, zimny wiatr i wszechobecne błoto. Trudy marszu i niską temperaturę wynagradzały jednak piękne górskie widoki. Miejscem, którego nie można było ominąć w drodze na szczyt, była kaplica na Polanie Rusnakowej, gdzie ksiądz profesor Tischner głosił swoje słynne kazania.
Po trzech godzinach marszu udało nam się nam dotrzeć na Turbacz. Przenikliwy chłód i zalegający tam śnieg nie pozwoliły długo cieszyć się zdobytym szczytem, szybko ruszyliśmy do schroniska, tam zaplanowano wspólną modlitwę i wspominano naszego patrona. Mszę odprawił ksiądz Marek Iwański, będący opiekunem grupy z Zespołu Szkół nr 2 w Krakowie. Po chwilach refleksji i zadumy nad słowami księdza Tischnera przyszedł czas na pokaz umiejętności ratowniczych przygotowany przez ratowników GOPR-u, który z pewnością był pouczający i przydatny dla każdego miłośnika górskich szlaków.
Tradycją rajdów są wieczorne spotkania wszystkich drużyn poświecone na zabawę i konkursy, czego nie zabrakło i w tym roku. Pierwszym z zadań, przed jakim mieli stanąć uczestnicy, była prezentacja i uzasadnienie wyboru Tischnera na swojego patrona, następnie odbył się konkurs na totem drużyny, oraz na strój rajdowo-turystyczny. Wszystkie szkoły stanęły na wysokości zadania i przygotowały się znakomicie, wyobraźnia i pomysłowość rajdowiczów okazała się nieograniczona.
Wiele zaangażowania włożono w przygotowanie do konkursu piosenki rajdowej, co zaowocowało kilkoma premierami napisanymi specjalnie na tę okazję. Zakończeniem wspólnego wieczoru była dyskoteka, a bawiono się tak dobrze, że niechętnie przyjęto informację o ciszy nocnej.
Kolejny dzień rozpoczął się grupowym zdjęciem przed schroniskiem, po czym wyruszyliśmy czerwonym oraz czarnym szlakiem przez Kiczorę do Łopusznej, gdzie połączyliśmy się z uczestnikami rajdu organizowanego przez Publiczne Gimnazjum nr 1 w Chrzanowie. Zostaliśmy tam bardzo serdecznie przyjęci przez gospodarzy, Zespół Szkół Podstawowych i Gimnazjum w Łopusznej, który m.in. przygotował występ swojego szkolnego zespołu góralskiego, a dla chętnych – również lekcję tańca. Podziękowaniom i gratulacjom nie było końca. Najlepiej prezentujące się drużyny dostały nagrody, a niezaprzeczalnym faworytem i zdobywcą największej ilości punktów okazała się grupa z Żor, okrzyknięta też najsympatyczniejszą drużyną rajdu. Doceniono także organizatorów i wszystkich którzy pomogli w realizacji przedsięwzięcia, dzięki czemu ponad 200 osób mogło spędzić ten jesienny weekend miło i przyjemnie. Rajd zakończył się wspólną modlitwą, zapaleniem znicza i złożeniem kwiatów na grobie księdza Tischnera na cmentarzu w Łopusznej.
Wszyscy wiemy, jak ksiądz profesor kochał góry. Przemierzając fragment gorczńskiego szlaku, kroczyliśmy tymi samymi ścieżkami, którymi kilka lat wcześniej chodził nasz patron. To prosty, lecz jakże wymowny sposób na przypomnienie tego dobrego i mądrego człowieka – jego słów, idei, twórczości.
Następny rajd już za rok: kolejni uczestnicy, nieprzebyte jeszcze górskie ścieżki, inne emocje, ciekawe znajomości… Do album przybędą nowe fotografie. Miejmy nadzieję, że na tych przyszłych zdjęciach odnajdziemy znajome twarze osób, które wspinały się wraz z nami na Turbacz w pierwszych dniach października 2010 roku.


PRZECZYTAJ TAKŻE

„Myśli wyszukane” – nowe wydanie

Sokrates z Łopusznej

Dobre słowo źródłem nadziei – wspomnienie o ks. Tischnerze

NEWSLETTER