03.12.2014

Ks. Heller na ambonie


„Jestem głęboko przekonany, że czy to kazanie, czy osobista medytacja powinny się opierać na pogłębionej teologii. Starałem się sprostać temu postulatowi”, pisze we wstępie do swojej najnowszej książki ks. Michał Heller. „10.30 u Maksymiliana” to zbiór kazań, które autor wygłosił w kościele św. Maksymiliana w Tarnowie – swoim rodzinnym mieście.

„Od lat, jeżeli tylko w niedzielę lub święto jestem w Tarnowie (tzn. u siebie w domu), o tej właśnie godzinie odprawiam >>u Maksymiliana<< Mszę świętą i wygłaszam krótkie kazanie. Z notatek do tych kazań powstała niniejsza książka. Nigdy nie odważyłem się wygłosić kazania bez przygotowania. Brałem więc kartkę papieru (zwykle formatu A4 złożoną na pół) i zaczynałem pisać. Ale to nie takie proste – trzeba wiedzieć, co pisać. Wyjąwszy przypadki >>nagłej konieczności<<, myślałem o tym już kilka dni wcześniej. Nie systematycznie, raczej przy okazji spacerów lub innych wolniejszych chwil. Pozwalałem myśli błąkać się po temacie, niekiedy ubierać je w półgotowe sformułowania. Gdy już wiedziałem jak zacząć, sięgałem po kartkę papieru”.
Kazania zebrane w książce pochodzą głównie z lat ostatnich, ale znalazło się wśród nich także kazanie opatrzone datą: 28 września 1975 r. Teksty podzielone zostały wedle problematyki na dziesięć rozdziałów: „W poszukiwaniu sensu”, „Miłosierdzie dla historii”, „Wielka Triada”, „Miłość”, „Mądrość”, „Wolność”, „Modlitwa i praca”, „Eucharystia”, „Adwent” i „Boże Narodzenie”.
„Wiele moich kazań”, pisze ks. Heller, „wprost nawiązywało do czytań biblijnych wyznaczonych na dany dzień. Rola Biblii w przepowiadaniu wynika oczywiście z miejsca, jakie zajmuje ona w chrześcijańskiej teologii. Dla mnie jednak Biblia ma jeszcze inne znaczenie – jest wyjątkowym dziełem literackim. Każda księga Pisma Świętego przemawia swoim własnym stylem, jest echem historii dochodzącym do nas ze źródeł naszej kultury. Trzeba przyznać, że tłumacze z oryginalnych tekstów nie zawsze potrafią sprostać zadaniu, jakie to przed nimi stawia. Podobne niebezpieczeństwo zagraża także kaznodziei. Pismo Święte powinno przemówić samo, nie można go utopić w opowiadaniu jego treści >>własnymi słowami<<, choć komentarz również często bywa niezbędny. Zwłaszcza komentarz historyczny, gdy trzeba jakieś wydarzenie biblijne umieścić w kontekście historycznym, ale także komentarz treściowy, gdy na przykład wypada zwrócić uwagę słuchacza na myśl, która uchodzi uwagi >>przy pierwszym słuchaniu<<”.
Wybitny filozof i kosmolog jako kaznodzieja jest znany i ceniony za zwięzłość i rzeczowość swoich kazań. Do tej pory w wydaniu książkowym dostępne były jego rekolekcje („Wszechświat jest tylko drogą”). Teraz możemy go poznać jako kaznodzieję przemawiającego do wiernych w zwykłym parafialnym kościele.
Książkę „10.30 u Maksymiliana” można zamówić tutaj.

PRZECZYTAJ TAKŻE

Ks. Heller: Kulturę tworzą naukowcy

Ks. Michał Heller; naukowcy to ludzie religijni

Ks. Hellera myślenie w podróży

NEWSLETTER